W Hiszpanii przybywa turystów– inwestorzy zacierają ręce

Nadeszła jesień, a zatem czas podsumowań sezonu wakacyjnego w Polsce i Europie. Jeszcze na długo przed jego rozpoczęciem mówiło się, że największy wpływ na wybór wakacyjnej destynacji w Europie będzie miała napięta sytuacja międzynarodowa spowodowana przedłużającym się konfliktem na Bliskim Wschodzie, który położył się cieniem na wynikach branży turystycznej w dotychczas popularnym Egipcie i nie mniej atrakcyjnej Turcji. Gdzie zatem Europejczycy, a wśród nich Polacy postanowili spędzić lato 2016?

Jak wynika z informacji Polskiej Izby Turystyki to Hiszpania przed Chorwacją zajmuje obecnie pierwsze miejsce wśród celów turystycznych Polaków w 2016 roku. Zwycięstwo Hiszpanii w tym rankingu absolutnie nie dziwi, zwłaszcza w kontekście najnowszych danych Narodowego Instytutu Statystycznego Hiszpanii (Instituto Nacional de Estadística). Wynika z nich, że Hiszpania w obecnym sezonie pobiła ubiegłoroczny rekord i do końca sierpnia przyjęła już dużo ponad 52 miliony turystów zagranicznych wobec 47 milionów w analogicznym okresie 2015. Daje to wzrost o 11%. Analizując te dane we wcześniejszych okresach z łatwością możemy zauważyć dynamiczne przyrosty. W sierpniu 2015 roku wzrost liczby obcokrajowców odwiedzających Hiszpanię wynosił 4%, ale już na początku 2016 roku uległ podwojeniu i wyniósł 8%. Obecnie ma wartość dwucyfrową. O czym to świadczy? Jasne jest, że mamy do czynienia z silnym i wciąż rosnącym trendem wzrostowym, za którym stoi nie tylko wyjątkowa atrakcyjność Hiszpanii, ale też skomplikowana i zapewne jeszcze długo utrzymująca się w przyszłości sytuacja geopolityczna, która kładzie się cieniem na innych, niegdyś popularnych rynkach.

Warto się zatem dokładniej przyjrzeć jak wygląda ten nowy boom na rynku turystycznym w kraju, który i tak od lat okupuje pierwsze miejsca w rankingu najbardziej popularnych miejsc na świecie. Okazuje się, że najchętniej odwiedzanym przez obcokrajowców regionem jest Katalonia (12 milionów turystów), następnie Baleary z Majorką, która w 2016 wg rankingu Tripadvisor była nr 6 wśród 10 najpiękniejszych wysp na świecie (10 mln) oraz Wyspy Kanaryjskie (9 mln). Co ciekawe, największy wzrost liczby turystów odnotowano w tym roku na Costa Blanca – aż o 16%, gdzie rokrocznie odpoczywa ponad 6 mln turystów.

Właśnie Costa Blanca jest najbardziej popularnym miejscem inwestycji klientów polskiej agencji nieruchomości Casa en Sol, która od 10-ciu lat obsługuje Polaków nabywających nieruchomości w Hiszpanii. Jak twierdzą specjaliści z Casa en Sol, w 2016 roku nieruchomości wakacyjne na Costa Blanca stały się przebojem rynkowym wśród polskich inwestorów. Absolutnie nie powinno to nikogo dziwić w kontekście kolejnych danych Narodowego Instytutu Statystycznego Hiszpanii. Otóż wynika z nich, że drugim najczęściej wybieranym sposobem zakwaterowania w Hiszpanii, zaraz po tradycyjnych wakacjach w hotelu, jest wynajem prywatnych domów czy też apartamentów. Na taki rodzaj zakwaterowania, jak do tej pory, w 2016 roku zdecydowało się ok. 6 milionów turystów. Decydując się na zakup tego typu posiadłości możemy nie tylko cieszyć się z możliwości spędzenia wakacji we własnym domu czy apartamencie, ale też otrzymać szansę na osiągnięcie dodatkowej stopy zwrotu z wynajmu w najgorętszym okresie wakacyjnym, kiedy to ceny za wynajem osiągają swój szczyt.

Pamiętajmy, że sezon wakacyjny w Hiszpanii trwa przez większość miesięcy, a na Wyspach Kanaryjskich nawet przez okrągły rok. Racjonalnym działaniem inwestora zwiększającym znacząco stopę zwrotu z inwestycji jest zaplanowanie własnego urlopu w swojej nieruchomości poza ścisłym sezonem, w październiku czy w maju, kiedy temperatury powietrza są nadal dość wysokie, często wyższe niż w okresie wakacyjnym nad Bałtykiem, a ruch wakacyjny jest mniejszy i tym samym ceny wynajmu spadają. Takie połączenie inwestycji z wypoczynkiem i rekreacją jest wyjątkowo racjonalną lokatą kapitału, której profity, w co najmniej kilkuletniej perspektywie, zapowiadają się wyjątkowo atrakcyjnie.

Marcin Borski

Be the first to comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Google Plus