Najdroższy samochód w świecie aukcji

Trzy razy „naj”, czyli naj(starsze),  naj(droższe) i naj(szybsze) samochody sprzedane podczas aukcji…

Część II – (naj)droższe…

MIEJSCE 5

5-2 (Bugatti Royale Kellner Coupe, 1931)

Bugatti Royale Type 41 Kellner Coupe (1931)

Źródło: dzięki uprzejmości Christie’s.

Autor: Courtesy.

 

Jak już wspomniałem w poprzedniej części cyklu Bugatti zapisało się na stałe w historii motoryzacji i samochodów sportowych. Marka zawdzięczała sukcesy nie tylko konstrukcjom Type 13 i Type 18 – będącymi jednymi z najszybszych, najlepiej prowadzących się i najbardziej niezawodnych samochodów sportowych, ale także konstrukcji Type 41 – będącej jednym z największych, najbardziej luksusowych i doskonale – mimo wielkości i wagi – prowadzących się samochodów na świecie.

W początku kwietnia 1913 roku Ettroe Bugatti pisał do swojego przyjaciela o pomyśle na nowy model samochodu: „Samochód będzie większy niż Hispano-Suiza, ale jednocześnie lżejszy i bez problemu osiągał będzie 150 km/h. Wewnątrz auta zapewniona będzie całkowita cisza. Nie muszę Ci pisać, że produkcja będzie bardzo ograniczona. Każdy samochód będzie dostarczany do klienta po przejechaniu 1 000 km jazdy testowej oraz będzie objęty 5 letnią gwarancją. Auto będzie wyjątkowo drogie i nie będzie się go dało porównać z żadnym innym pojazdem tej klasy.”.

Bugatii Type 41, lepiej znany jako Royale, o długości nadwozia wynoszącej 6,4 m i rozstawie osi wynoszącym 4,3 m, z napędem na tylną oś, był zasilany rzędowym, ośmiocylindrowym silnikiem o pojemności prawie 13,0 litrów i osiągał moc w przedziale od 275 do 300 KM. Mimo wagi wynoszącej 3.175 kg rozwijał prędkość do 161 km/h, przyśpieszając od 0 km/h do 100 km/h w nieco ponad 18 sekund.

Mimo, że Ettore Bugatti planował wyprodukowanie 25 egzemplarzy Type 41, w latach 1929 – 1933 przypadających na czas Wielkiego Kryzysu wyprodukowano ich jedynie 6, z których tylko 3 znalazły nabywców, zaś 3 pozostały w rękach rodziny Bugatti. Do dnia dzisiejszego przetrwały wszystkie.

Sprzedany 19 listopada 1987 roku, podczas aukcji przeprowadzonej przez Christie’s w Royal Albert Hall w Londynie, Bugatti Type 41, model z 1931 roku, wykonany na podwoziu numer 41.141, znany jako Kellner Coupe, osiągnął cenę 9.800.000 dolarów USA (około 35 mln złotych przeliczając po dzisiejszym kursie) i został kupiony przez szwedzkiego potentata rynku nieruchomości, Hansa Thulin. Aukcja została przeprowadzona w systemie angielskim. Brak dostępnych informacji, czy w aukcji ustalona została cena rezerwowa oraz czy w katalogu aukcyjnym podano przewidywaną cenę sprzedaży (estymację).

Warto zauważyć, że Bugatti Type 41 Kellner Copue (1931) został również wystawiony do sprzedaży w 1989 roku, podczas aukcji zorganizowanej przez Kruse w Las Vegas. Prowadzona w systemie angielskim aukcja nie wyłoniła nabywcy. Ustalona na poziomie 15.000.000 dolarów amerykańskich cena rezerwowa nie została osiągnięta. Najwyższa oferta, złożona przez Eda Weavera, wynosiła „jedynie” 11.500.000 dolarów USA.

MIEJSCE 4

4-2 (Ferrari 250 GT SWB California Spyder, 1961)

Ferrari 250 GT SWB California Spyder (1961)

Źródło: dzięki uprzejmości motor trend.com.

Stworzona w 1947 roku przez Enzo Ferrari marka Ferrari – pod naciskiem amerykańskich dystrybutorów – Jona von Neumanna i Luigi Chinetti – przekonanych, że bardzo szybki roadster o bardzo czystej linii znajdzie wystarczająco wielu klientów – w 1959 roku zaprezentowała model uproszczonego, wysokowydajnego roadstera,  zbliżonego wyglądem i specyfikacją do wyścigowych samochodów marki, który został nazwany 250 GT California Spyder. Chociaż był on bardzo drogi, adresowany do najbogatszych klientów i budowany na zamówienie, nie był jednak szczególnie luksusowo wyposażony – m. in. miał hamulce bębnowe i nie posiadał składanego dachu.

Po wyprodukowaniu około 50 egzemplarzy 250 GT California Spyder producent podjął decyzję o zastąpieniu sprawdzonego i zaufanego podwozia o szerokim rozstawie osi (LWB) podwoziem o wąskim rozstawie osi (SWB).

Następca (250 GT SWB California Spyder), wykorzystujący – podobnie jak jego poprzednik (250 GT LWB California Spyder) – wyścigowe podwozie i silnik, był jednak znacznie lepszy, gdyż – mimo takiej samej jednostki napędowej – miał mniejszą masę i wyposażony został w hamulce tarczowe.

Dwudrzwiowy Ferrari 250 GT SWB California Spyder, model z 1961 roku, o długości nadwozia wynoszącej 4,2 m i rozstawie osi wynoszącym 2,4 m, z napędem na tylną oś, był zasilany widlastym, dwunastocylindrowym silnikiem benzynowym o pojemności prawie 3,0 litrów i osiągał moc 276 KM. Ważąc 1.200 kg rozwijał prędkość do 270 km/h (według deklaracji producenta), przyśpieszając od 0 km/h do 100 km/h w 6,3 sekundy.

Według danych Ferrari w latach 1961 – 1963 wyprodukowano 51 (według innych źródeł 55) egzemplarzy modelu SWB California Spyder, z których do dnia dzisiejszego zachowała się większość.

Sprzedane 18 maja 2008 roku, podczas aukcji przeprowadzonej przez RM Auctions Sotheby’s w Maranello we Włoszech, Ferrari 250 GT SWB California Spyder, model z 1961 roku, wykonane na podwoziu numer 2377GT, z ręcznie wykonaną przez Carozerria Scaglietti karoserią, osiągnęło cenę 10.895.000 dolarów amerykańskich (około 24 mln złotych). Aukcja została przeprowadzona w systemie angielskim. W aukcji nie ustalono ceny rezerwowej. W katalogu aukcyjnym nie podano przewidywanej ceny sprzedaży (estymacji). Informacja ta była dostępna jedynie na żądanie, wyłącznie dla zarejestrowanych uczestników aukcji. Jednakże autorowi tego artykułu udało dowiedzieć się, że podawana uczestnikom przewidywana cena sprzedaży mieściła się w przedziale od 3,2 do 3,6 mln dolarów USA.

MIEJSCE 3

3-2 (Ferrari 250 Testa Rossa, 1957)

Ferrari 250 Testa Rossa (1957)

Źródło: dzięki uprzejmości Gooding & Co.

 

Po tragedii, jak wydarzyła się w 1955 roku podczas wyścigu w Le Mans, Mercedes wycofał się z wyścigów na wiele lat. Tym samym na placu boju pozostało dwóch największych konkurentów i zarazem pretendentów do zdobywania laurów – Maserati i Ferrari.

Zmieniające się przepisy i regulacje ustanowione przez CSI (Commission Sportive Internationale) skłoniły firmę Enzo Ferrari’ego do opracowania nowego modelu w najwyższej klasie samochodów sportowych, z silnikiem o pojemności ograniczonej do 3,0 litrów. Jednak założone przez CSI ograniczenie pojemności jednostki napędowej nie było jedynym czynnikiem mającym wpływ na opracowanie nowego modelu. Innym istotnym elementem był chłonny i rozwojowy rynek amerykański, na którym prym wiodły Mercedes i BMW.

Prace nad nowym modelem rozpoczęły się w 1957 roku, a ich efektem był samochód o numerze podwozia 0666TR.  Ukończony w maju 1957 roku egzemplarz, będący prototypem modelu 250 Testa Rossa, powstał jako samochód teamu fabrycznego, a jego wygląd znacznie odstawał od dzisiejszego. Dopiero działania Scaglietti’ego na przełomie września i października 1957 roku nadały mu szyk, który możemy podziwiać dzisiaj.

Ferrari 250 Testa Rossa Prototipo, model z 1957 roku, o długości nadwozia wynoszącej 3,9 m i rozstawie osi wynoszącym 2,2 m, z napędem na tylną oś, był zasilany widlastym, dwunastocylindrowym silnikiem benzynowym o pojemności prawie 3,0 litrów i osiągał moc 300 KM przy 7.200 obrotach na minutę. Ważąc 794 kg (według innych źródeł 798 kg) rozwijał prędkość do 270 km/h, (według innych danych do 259 km/h), przyśpieszając od 0 km/h do 100 km/h w około 6 sekund.

Według danych Ferrari w latach 1957 – 1958 wyprodukowano 19 egzemplarzy modelu 250 Testa Rossa.

Sprzedane 21 sierpnia 2011 roku, podczas aukcji przeprowadzonej przez Gooding & Company w Pebble Beach w Kaliforni, Ferrari 250 Testa Rossa, model z 1957 roku, wykonane na podwoziu numer 0666TR, z wykonaną przez Carozerria Scaglietti karoserią, osiągnęło cenę 16.390.000 dolarów amerykańskich (około 48,5 mln złotych). Aukcja została przeprowadzona w systemie angielskim. W aukcji nie ustalono ceny rezerwowej. W katalogu aukcyjnym nie podano przewidywanej ceny sprzedaży. Informacja ta była dostępna jedynie na żądanie, wyłącznie dla zarejestrowanych uczestników aukcji.

Co warte podkreślenia, egzemplarz ten wyprzedził inny egzemplarz Ferrari 250 Testa Rossa, również model z 1957 roku, wykonany na podwoziu numer 0714TR, który został sprzedany 17 maja 2009 roku, podczas aukcji przeprowadzonej przez RM Auctions  w Maranello we Włoszech, roku, za cenę 12.400.000 dolarów amerykańskich (około 41,2 mln złotych), i który do tego momentu dzierżył palmę pierwszeństwa w klasyfikacji najdroższych samochodów sprzedanych na aukcjach.

 

MIEJSCE 2

2-2 (Mercedes-Benz W196R, 1954)

Mercedes-Benz W196R Formula 1 Racing Single-Seater (1954)

Źródło: dzięki uprzejmości ultimatecarpage.com

Autor: Wouter Melissen.

 

Po sukcesach marki Mercedes-Benz (a przed 1926 rokiem konkurujących ze sobą marek Daimler i Benz) na wyścigach Grand Prix zwieńczonych w 1952 roku zajęciem dwóch pierwszych miejsc w dwudziestoczterogodzinnym wyścigu w Le Mans, drugiego i czwartego miejsca w Mille Miglia oraz całego podium w Grand Prix Berna nadszedł czas na najambitniejszy projekt – budowę zupełnie nowego bolidu Formuły 1.

Przedsięwzięcie ruszyło wiosną 1953 roku. Przewodniczyli mu: dyrektor techniczny marki, Fritz Nallinger, i kierownik działu wyścigowego, Rudolf Uhlenhaut, uczestniczący w dotychczasowych sukcesach. W projekt zaangażowanych było blisko 500 inżynierów koncernu i zainwestowano ponad milion marek niemieckich.

Zupełnie nowy bolid marki oznaczony W196 przygotowano zgodnie z nowymi przepisami zakładającymi zwiększenie maksymalnej pojemności silników do 2,5 litra (a jednostek ze sprężarką do 750 centymetrów sześciennych). Zadebiutował on na początku lipca zajmując pierwsze miejsce w Grand Prix Francji wykorzystując szereg innowacyjnych rozwiązań (które inne marki wprowadziły dopiero kilka lub kilkadziesiąt lat później). Wyróżniał się opływową karoserią zakrywającą koła (streamliner) i lekką, rurową przestrzenną ramą ważącą zaledwie 36 kilogramów, jak również niezależnym przednim i tylnym zawieszeniem.

Niestety, dwa tygodnie później Grand Prix Wielkiej Brytanii na krętym i ciasnym torze Silverstone zweryfikowało konstrukcję bolidu i obnażyło błędy konstrukcyjne, a W196 zajął dopiero czwarte miejsce.

W kolejnym wyścigu W196 miał już nowe, ubogie nadwozie monoposto, odsłaniające koła i pozwalające na precyzyjne określenie ich położenia, obniżoną do 640 kg masę i zmniejszony rozstaw osi.

Mercedes-Benz W196R Formula 1 Racing Single-Seater, model z 1954 roku, o długości nadwozia wynoszącej nieco ponad 4,0 m i rozstawie osi wynoszącym 2,35 m, w konfiguracji open-wheel, z napędem na tylną oś, był zasilany rzędowym, ośmiocylindrowym silnikiem benzynowym o pojemności prawie 2,5 litra i osiągał moc 290 KM przy 8.500 obrotach na minutę. Ważąc początkowo 835 kg, a w późniejszych wersjach 640 kg, rozwijał prędkość do 300 km/h, przyśpieszając od 0 km/h do 100 km/h w około 6 sekund.

Według dostępnych danych w latach 1954 – 1956 Mercedes-Benz wyprodukował jedynie 10 egzemplarzy (według innych danych 14 egzemplarzy, w tym prototyp) modelu W196R, z których 4 (według innych źródeł 6) to streamlinery.

Sprzedany 12 lipca 2013 roku, podczas aukcji przeprowadzonej przez Bonhams w Goodwood w Wielkiej Brytanii, Mercedes-Benz W196, model z 1954 roku, egzemplarz wykonany na podwoziu numer 196 010 00006/54, osiągnął cenę 29.600.000 dolarów amerykańskich (około 99,5 mln złotych). Aukcja została przeprowadzona w systemie angielskim. W aukcji nie ustalono ceny rezerwowej. W katalogu aukcyjnym nie podano przewidywanej ceny sprzedaży. Informacja ta była dostępna jedynie na żądanie, wyłącznie dla zarejestrowanych uczestników aukcji.

 

MIEJSCE 1

1-2 (Ferrari 250 GTO, 1962)

Ferrari 250 GTO (1962)

Źródło: dzięki uprzejmości ultimatecarpage.com

Autor: Wouter Melissen.

 

Jeszcze w 1952 roku firma Enzo Ferrari’ego wyprodukowała pierwsze, prototypowe modele nowej serii 250, które miały zastąpić nieliczne, wyprodukowane tuż po wojnie pojazdy linii 166 i 212. Samochody te od razu sięgnęły po najwyższe trofeum we włoskim Mille Miglia.

W 1953 roku pojawił się pierwszy model nowej serii przeznaczony na zwykłe drogi. Produkcja różnych wariantów linii – od samochodów czysto wyścigowych, przez luksusowe coupe, po kabriolety GT – oznaczonej 250 trwała aż do 1964 roku.

Ferrari 250 GTO w pełni utożsamia filozofię marki, łącząc w sobie najlepsze osiągi z nieprzeciętnym, szykownym wyglądem. Nic w tym dziwnego, gdyż projektowane było przez zespół prowadzony w pierwszym okresie przez Giotto Bizzarrini’ego, a następnie – gdy Bizzarrini opuścił firmę Enzo Ferrari’ego w 1961 roku – przez Mauro Forghieri’ego.

Ukończone 250 GTO zadebiutowało na specjalnej konferencji prasowej w lutym 1962 roku. Samochód nie przypominał konstrukcji konkurencji stawiającej na jednoosobowe bolidy z centralnie umieszczonym silnikiem. W środku mieściły się dwie osoby, jednostka napędowa umieszczona była z przodu, wyposażony został w hamulce tarczowe przy wszystkich kołach oraz hamulec ręczny działający na tylną oś, zaś nadwozie z charakterystycznymi wlotami powietrza na masce w kształcie litery D wykonano z aluminium.

Ferrari 250 GTO, model z 1962 roku, o długości nadwozia wynoszącej nieco ponad 4,3 m i rozstawie osi wynoszącym 2,4 m, z napędem na tylną oś, był zasilany widlastym, dwunastocylindrowym silnikiem benzynowym o pojemności prawie 2,5 litra i osiągał moc 302 KM przy 7.500 obrotach na minutę. Ważąc 880 kg (według innych źródeł 1.050 kg) rozwijał prędkość do 280 km/h, przyśpieszając od 0 km/h do 100 km/h w około 5,8 sekundy.

Według dostępnych danych w latach 1962 – 1964 Ferrari wyprodukowało prawdopodobnie tylko 33 lub – według innych źródeł – 36 albo 39 egzemplarzy.

Sprzedane 14 sierpnia 2014 roku, podczas aukcji przeprowadzonej przez Bonhams w Carmel w Kalifornii, Ferrari 250 GTO, model z 1966 roku, wykonane na podwoziu numer 3851GT, z wykonaną przez Carozerria Scaglietti karoserią, osiągnęło cenę 38.115.000 dolarów amerykańskich (około 120,5 mln złotych). Aukcja została przeprowadzona w systemie angielskim. W aukcji nie ustalono ceny rezerwowej. W katalogu aukcyjnym nie podano przewidywanej ceny sprzedaży (estymacji). Informacja ta była dostępna jedynie na żądanie, wyłącznie dla zarejestrowanych uczestników aukcji.

 

Przemysław Wojtysiak

Dom Aukcyjny EMMERSON

Be the first to comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Google Plus