Imprezowe mieszkanie- czyli ”NAGI TARAS” i szaleństwo

Kuba opisuje swoją przygodę, która miała miejsce w maju i z pewnością nie zapomni jej do końca życia.

Kumpel zaprosił mnie na imprezę do swojego kolegi, do którego przylgnęła ksywa ”człowiek impreza”, na początku wahałem się czy w ogóle iść, ale doszedłem do wniosku, że raz się żyje i warto zobaczyć jak imprezują takie osoby. Dzień przed planowaną imprezą dostałem jeszcze dodatkową informację, że balanga odbędzie się w „imprezowym mieszkaniu” czyli apartamencie który jest wynajmowany na takie „spotkania towarzyskie” . Powiem szczerze że ta informacja przypieczętowała moją decyzję, bo w końcu na czym może takie cos polegać!? Ciekawość ludzka nie zna granic. O 20 następnego dnia znalazłem się pod super nowoczesnym blokiem, wszedłem na 3 piętro i mnie zamurowało. To nie było mieszkanie, to był przestronny, wielopokojowy apartament, z olbrzymim tarasem, który podczas całej imprezy odgrywał główną rolę.  ”Człowiek impreza” nie zawiódł, podobno kolejny raz skorzystał z opcji ”imprezowego mieszkania”, ale tym razem wszyscy byli w ogromnym szoku. Zastanawiałem się dlaczego nie organizuje tych szaleństw u siebie tylko w wynajętych mieszkaniu, ale podczas rozmów ze znajomymi dowiedziałem się na czym to wszystko polega. Odpowiedź była prosta, jego własne mieszkanie i sąsiedzi, którzy je otaczają nie wytrzymaliby takiego natężenia szaleństwa jakie przetoczyło się przez te 200 m2. Zabawa była zorganizowana w dość intrygujący sposób, bo ustalono, że zaproszone osoby będą przychodziły grupami, co 2 godziny. Pomysł nie był głupi, bo wraz z nową turą osób,  napływał nowy zastrzyk energii i zastępował tych, którzy już padli, opuścili lokal albo po prostu zamulali. Towarzystwo było bardzo zróżnicowane, ludzie praktycznie w ogóle się nie znali, wiec nawiązywali nowe kontakty, co później przeradzało się w coraz śmielsze poczynania. Ja wyszedłem ok. 10 następnego dnia, a z tego co mi wiadomo, wciąż imprezowali ci, co pojawili się o 20 poprzedniego dnia, oni to dopiero są wytrwali! Dobra imprezowania, to czyste szaleństwo, ale na pewno niezapomniane 24 godziny. Nie będę zdradzał co się działo i co ja przeżyłem, ale z tego co utkwiło mi utkwiło w głowie to hasło – „ Nagi taras „ jak wspominałem na początku, to miejsce odegrało pierwszoplanową rolę.

Usługa wynajmu mieszkań na imprezę stała się popularna w naszym kraju od niedawna, jednak od czasu umieszczenia ogłoszenia przez pierwszego śmiałka ukazało się ich na pęczki.

Oferty dotyczą mieszkań o zróżnicowanym standardzie, od tych średnich po niesamowite apartamenty czy wille. Oczywiście w zależności jaką kwotą dysponujemy. Wchodzisz, bawisz się, a po 24 godzinach wychodzisz, a wszystko bez zbędnych, dodatkowych czynności jak np. sprzątanie oraz bez obaw co pomyślą sąsiedzi. Dodatkowo zawsze istniej możliwość noclegu dla osób przybywających z daleka, bądź dla niedobitków, gdyż znajdzie się nie jedno łóżko, kanapa, czy dla mniej wymagających dywan. Właściciele mieszkań oferują pełen zestaw kompleksowych usług niczym w hotelu. Świeże ręczniki, Wi-Fi, telewizja kablowa, a nawet wyposażona kuchnia.

Właściciel 2-pokojowego mieszkania w Krakowie pisze w swoim ogłoszeniu:

Młody, bezproblemowy właściciel, bezproblemowi sąsiedzi. Można słuchać muzyki

i zapraszać gości, nie ma problemu z urządzeniem imprezy.

Od pomysłu do realizacji

W naszej głowie zrodził się doskonały pomysł na zorganizowanie imprezy, jednak po „przebudzeniu” stwierdzamy, że nasze mieszkanie zupełnie nie nadaje się do jakiejkolwiek hulanki. Współlokatorzy wyrażają się w sposób mocno krytyczny o naszej wspaniałej myśli, spoczywa na nas obowiązek dopilnowania odpowiedniego poziomu decybeli podczas imprezy, możemy być odwiedzeni przez uprzejmych panów gliniarzy, dodatkowo wizja mieszkania, w którym „przeszedł huragan” ukazująca się w naszej wyobraźni. Te wszystkie i jeszcze inne czynniki wpływają na naszą ostateczną decyzję, która stanowczo brzmi: NIE.

Jednak nie poddawajmy się! Są przecież jeszcze inne opcje jak na przykład: przedstawienie swoim znajomym mistrzowsko dobranej argumentacji przemawiającej za zrobieniem niezapomnianej imprezy w jej/jego domu, bądź (co wydaje się bardziej uczciwe wobec przyjaciół) skorzystanie z usług: wynajem mieszkań na imprezę.

Czy to się w ogóle opłaca?

Wychodząc w sobotę na miasto wieczorową porą udajemy się do miejsca, gdzie możemy pobudzić swój organizm do nad wyraz aktywnej pracy, musimy liczyć się z pewnymi kosztami np. zakup napoju alkoholowego, bądź bezalkoholowego (najczęściej jednak nie kończy się na jednej sztuce) kosztuje od 5 nawet do ponad 30zł, to zależy jakie mamy wymagania. Następnym wydatkiem może być wejściówka do klubu, w granicach 20zł, przemieszczanie się z miejsca do miejsca np. taxi, a na końcu powrót do domu komunikacją miejska, bądź taksówką, jednak ta druga opcja stanowczo obciąży nasz budżet. Sumując ze sobą wszystkie pozycje otrzymamy niemałą kwotę. Należy również podkreślić, iż zdarza się, że nasze wyobrażenia dotyczące nocnej eskapady były trochę inne i czujemy rozczarowanie, chociażby dotyczące rodzaju muzyki, ludzi, czy spoglądając do portfela lub na konto nad ranem.

Cena wynajmu mieszkania na dobę uzależniona jest od wielu czynników: standardu, lokalizacji czy sezonu. Wahają się one w granicy od 100zł za dobę do nawet 2000zł.

Wynajmę na imprezy  mieszkanie  127 m z tarasem  zadaszonym 60 m . Jest to jedyny lokal mieszkalny w budynku. Cztery pokoje, dwie łazienki, dwie ubikacje.

Warszawa. Praga Południe, cena za dobę 800 zł.

Apartament na Saskiej Kępie. Lokal znajduje się w budynku wolnostojącym, bez sąsiedztwa. Składa się z kilku dużych pomieszczeń w tym dwóch łazienek i balkonu, łączny metraż lokalu to 130m2. W cenę wliczone jest: profesjonalne oświetlenie i nagłośnienie, sprzątanie po imprezie, materiały promocyjne, lokal. Cena dotyczy imprezy dla 50 gości, w przypadku większej ilości (max. 120) każdych kolejnych 10 gości to 200zł.

Cena za dobę: 1600zł.

Dodatkowo należy zostawić kaucję, która jest z góry narzucona przez właściciela na pokrycie ewentualnych strat poniesionych podczas dobowego wynajmu.

Lokal to za mało- zdumiewające dodatki

Jak się okazuje sam lokal może nie wystarczyć, gdy wkroczą do niego ”imprezowicze”.

Wśród wielu ofert można znaleźć i takie, które przyciągają klientów dodatkowymi odpłatnymi atrakcjami.

Dodatkowo:

Ochrona-200zł/osobę

DJ- 200zł

Fotograf – 50zł

Barman- 200zł

Striptizerka/Chippendales (cena do ustalenia)

Oferta dotyczy mieszkania we Wrocławiu

Jak widać do wyboru, do koloru. Ludzie mają coraz większe wymagania, a rynek chce temu sprostać.

Pamiętne 24 godziny, z forum wzięte

Agaja6s

Sex w moim mieszkaniu! Przezornie zamontowałam kamerki przed wynajęciem mieszkania, nie dlatego, że chciałam podglądać, ale na wypadek gdyby klienci zdemolowali moje mienie. Okazało się, że może i nie było demolki, ale za to urządzono sobie 24 godzinne sex party!

Agnes.kaa

Jakiś czas temu zakończyłam swoją przygodę z oferowaniem takich usług po pewnym incydencie ze studentami. Kiedy weszłam do swojego mieszkania okazało się, że cała podłoga była brudna i porysowana! I co?! Okazało się, że jacyś cholerni studenci jeździli sobie na rolkach po mieszkaniu!

Solaris_1993

Ostatnio dowiedziałem się od kolegi że właściciele takich mieszkań płacą swoim sąsiadom żeby nie wzywali policji w razie hałasu.

Ginnns9

Syf-armageddon w moim mieszkaniu to mało powiedziane! Już chyba świnie są czystsze od ludzi! To co zastałem po imprezie spowodowało, że zwątpiłem w ludzi! Ściany pomazane jakimś dziwnym czymś, klejąca się podłoga, obrzydliwy zapach fajek!!! 

Ups… trochę narozrabialiśmy, a na dodatek zaspaliśmy

Gdy podczas imprezy nastąpią nieoczekiwane okoliczności i osiągnie ona trochę wyższy poziom, należy liczyć się konsekwencjami. Kaucja przekazana właścicielowi mieszkania nie powraca do naszych kieszeni.

24 godziny szaleństwa, po tym czasie zobowiązani jesteśmy do zdania kluczy. Jednak gdy nasza czasoprzestrzeń zostanie lekko zagięta, będziemy musieli ponieść tego następstwa i za dodatkowe godziny niestety trzeba będzie dopłacić ok. 50zł/h.

Jedni się ukrywają, drudzy proponują otwarcie

Mimo, iż tego typu ogłoszeń jest wiele w Internecie, jak się okazuje nie każdy właściciel otwarcie umieszcza w nagłówku ten zlepek słów: Wynajmę mieszkanie na imprezę. Dzieje się zapewne tak, ponieważ obawiają się oni ”złej opinii krążącej wśród ludzi”. Sąsiedzi również mogą być bardziej wyczuleni akurat na to mieszkanie, a gdy w końcu właściciel zdecyduje się na długotrwały wynajem może mieć trudności w znalezieniu odpowiedniego klienta z racji ”złej sławy”. Dlatego znalezienie mieszkania, w którym będziemy mogli zrobić huczną imprezę nie jest takie proste. Wielu właścicieli wplata zdania typu: Jestem otwarty na propozycję zorganizowania imprezy w mieszkaniu. Warunki do uzgodnienia.

Dbaj o swoje, SZANUJ cudze

Gdy decydujemy się na wynajem, zobowiązujemy się również do przestrzegania ogólnie przyjętych zasad pożycia społecznego tzw. kontrolowanie poziomu decybeli, dbanie o mienie właściciela (np. meble, sprzęty oddane do dyspozycji klienta) etc.

Warto mieć jednak umiar korzystając z wynajmu mieszkania przeznaczonego na imprezy. Raczej nikt nie chciałby zastać swojego apartamentu w „stanie katastrofalnym”, dlatego strzeżmy się absurdalnych pomysłów, które ujawniają się, gdy puszczają hamulce.

Jarosław Mikołaj Skoczeń

Katarzyna Wojewódzka

This Article Has 1 Comment
  1. Ania Reply

    Tytuł ostatniego śródtytułu najpełniej obrazuje podejście, jakie powinno się wykazywać względem wynajmowanych mieszkań – „szanuj cudze”. Niestety, obecnie strasznie mało osób zachowuje się w ten sposób. Niedługo dojdzie do tego, że na wynajmowanie mieszkania zdecydują się tylko najodważniejsi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Google Plus