W sidłach spadku, czyli safari na włoskie nieruchomości

Jak świat światem , jedni pragnęli majątku drugich . Nie do końca wiadomo dlaczego, ale to nieruchomości  były zawsze obiektami największego pożądania i chyba tylko pieniądze mogły z nimi konkurować i działać bardziej na wyobraźnię.

W naszym kraju powstaje coraz więcej pięknych rezydencji malowniczymi  ogrodami. Budowane są też apartamentowce, w których na powierzchni 200 m2 jest wszystko, czego człowiek potrzebuje, aby żyć w luksusie. Oczywiście najwięcej buduje się normalnych osiedli i domów dla zwykłego Kowalskiego. Co je łączy? Jedne i drugie nieruchomości są łakomym kąskiem dla tak zwanych ,,łowców”.

Zanim jednak opowiem o naszym rodzinnym piekiełku, w tym tekście chciałbym przytoczyć historię,  która  wydarzyła się w słonecznej Italii . Włochy, tak  jak inne kraje starej unii są tłumnie  nawiedzane przez przybyszów z państw, które dopiero co wstąpiły do wspólnoty. Większość obcokrajowców szuka tam pracy i polepszenia swojego statusu społecznego, ale tak jak zwykle bywa są też tacy, którzy chcą łatwo i szybko się wzbogacić .

Jak to zrobić, aby zdobyć szybko majątek- wersja po włosku

Historia pierwsza – W małej miejscowości pod Rzymem mieszkał syn ze starą schorowaną matką. Ze względu na to, że sam już nie potrafił się opiekować swoją rodzicielką, szukał opiekunki. Po pewnym czasie znalazł miłą kobietę w średnim wieku, która co prawda słabo mówiła po włosku, ale z porozumiewaniem na poziomie podstawowym nie było problemu. Aby zapewnić całodobową opiekę zamieszkała razem ze swoją podopieczną i jej synem . Traf chciał, że po pół roku starsza pani umarła i osierociła syna, który był starym kawalerem po 60-ce . Przez czas opieki nad starszą kobietą, jej syn oraz opiekunka na tyle się do siebie zbliżyli, że po śmierci seniorki nie mogli się rozstać. Siłą rzeczy po kilku miesiącach postanowili się pobrać i żyć  szczęśliwie, ale niestety nie długo, bo przez niecały rok. Tak się złożyło, że zaledwie kilkanaście miesięcy po śmierci staruszki zmarło się także jej synowi. Można powiedzieć, że ,,wesele i dwa pogrzeby” . Panna młoda i wdowa w jednej osobie musiała się pocieszyć sporym majątkiem w postaci domu, ziemi, sporego konta i co ważne renty po mężu, która może we Włoszech nie była duża, ale w jej kraju comiesięczna kwota 800 euro przelewana na konto była dużym zastrzykiem finansowym. Niestety krewni zmarłych nie byli pozytywnie nastawieni do nowego członka rodziny i chyba za specjalnie nie ma co się dziwić . Więc, aby zejść z oczu nowej, włoskiej rodzinie przedsiębiorcza pani szybko sprzedała wszystko co było do spieniężenia i wyjechała  jako rentierka inwestując w nieruchomości, ale już w swoim rodzinnym kraju. I tu dopiero można powiedzieć, że  żyła długo i szczęśliwie.

Tak jak widać na przykładzie tej historii, mając trochę szczęścia lub wręcz odwrotnie, będąc totalnym pechowcem można w rok ,,uczciwą” pracą zabezpieczyć sobie i swojej rodzinie byt na wiele lat, jeśli nie do końca życia.

Włosi ostatnio bardzo narzekają, że w ich kraju odbywa się swoiste safari na  starsze samotne osoby, a w szczególności  na starszych panów, którzy są podatni na wdzięki młodszych, atrakcyjnych kobiet z nowej Unii.

Schemat działań jest bardzo podobny i składa się z dwóch wariantów, albo starszy pan jest uwodzony na pokuszenie w celu wyciągnięcia od niego wszystkich dóbr doczesnych, a następnie traci na atrakcyjności co się łączy z porzuceniem i szukaniem nowej „ miłości”, albo wariant bardziej humanitarny, zakochany Włoch  bierze ślub i żyje szczęśliwy, a jego wybranka czeka żeby być jeszcze szczęśliwsza po jego odejściu do krainy wiecznych łowów.

Oczywiście jak zawsze nie można generalizować, w wielu przypadkach jest to po prostu miłość i chęć opieki nad starszą osobą . Wiele historii, które krążą po Włoszech są nadmuchane przez rodziny, które zostały bez spadku po tatusiu czy dziadku, ale wiemy też, że w każdej legendzie jest trochę prawdy, a że tych legend w ostatnich latach w słonecznej Italii krąży bardzo dużo, to  chyba coś w tym jednak jest.

Dla poszukiwaczy prawdy podpowiem, że nie chodzi tu o nasze rodaczki. Polki we Włoszech cieszą się generalnie szacunkiem , choć jak zawsze wyjątki się zdążają.

Wracając na nasze Polskie podwórko łowców spadków, będzie przybywało wraz ze wzrostem naszej zamożności.

Szanowna Pani , Szanowny Panie jeżeli masz około 70 lat i właśnie zakochała się Was młoda, atrakcyjna osoba to radzę przeanalizować wszystkie za i przeciw, a w szczególności status majątkowy. Oczywiście w tym przypadku nie generalizujemy, lecz stwierdzamy fakty: miłość jest ślepa, a intercyza małżeńska jest skutecznym lekiem na tą ślepotę.

Cdn.

Korespondencja z Włoch

MdK

Be the first to comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Google Plus